Obserwatorzy

piątek, 14 września 2012

Drapieżna mieszanka Lady Gagi i blask Inglota czyli PREZENTY! :):)

Cześć dziewczyny !

Wczoraj zostałam obdarowana pięknymi prezentami od bliskiej mi osoby.
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy  , bo prezenty są jak najbardziej trafione :)

Zobaczcie same co otrzymałam :














1 ) Najnowsze perfumy Lady Gagi...LADY GAGA FAME
Od razu mówię , że nie jestem fanką Lady Gagi  i wcale bym nie pomyślała nawet  , że ta czarna i niebezpiecznie wyglądająca mieszanka może mi się spodobać :: ( tymbardziej , że nie podoba mi się zupełnie reklama tych perfum , ale to już kwestia gustu...) A jednak jestem...oczarowana!!!!!

Troszkę o samych perfumach z tego co udało mi się znależć w necie : ze strony www.stylistka.pl;

"
LADY GAGA FAME to pierwsza woda perfumowana o czarnym kolorze, która po nałożeniu na ciało nie pozostawia śladów i staje się niewidoczna w powietrzu.
Sama struktura zapachowa perfum jest rzadko spotykana w przemyśle. Tradycyjnie, zapachy komponuje się na zasadzie piramidy. Zazwyczaj składają się z poszczególnych tonów- nuty głowy, serca oraz nuty bazowej. Perfumy Lady Gagi nie posiadają takiej klasycznej budowy. Ich unikalna struktura, określana jako push-pull technology, polega na tym, że użyte składniki współgrają ze sobą.
Perfumy LADY GAGA FAME koncentrują się wokół trzech głównych akordów: ciemnego, zmysłowego oraz jasnego. Inspiracją dla ciemnego były owoce Belladony. Te śmiertelnie trujące rośliny, zwane również wilczymi jagodami były ponoć stosowane w XVIII wieku przez nawiedzone kobiety. Z ciemnej otchłani zapachu wyłania się bogaty akord zmysłowości. Przepełniony jest kapiącym miodem, szafranem oraz nektarem z moreli. Ostatnie, jasne tony to wonny bukiet zgniecionych kwiatów tygrysiej orchidei oraz jaśminu sambac, które uosabiają ponadczasowe piękno.
Całość tworzy kwiatowo-owocowy zapach, którego motywem przewodnim jest tajemnicza aura, jaką roztacza Belladonna. Ten gwiazdorski składnik stanowi swoisty wyróżnik LADY GAGA FAME."
 
Od siebie mogę dodać tyle , że zapach jest niesamowity , kwiatowy , ale taki z pazurem (niczym ostry pazur z flakonika..)
Jest dość intensywny , ale rozwijający się ..Gdzieś czuć też nutę słodyczy ...
Upajałam się wczoraj tym zapachem i zachwycałam jak zmienia się na mojej skórze i jak wyczuwalne są poszczególne tony...
A sam flakonik również wygląda oryginalnie .Czarna jak smoła mieszanka robi wrażenie.
.A złoty pazur dodaje drapieżnego efektu do całosci..
 

 




 
 
Podsumowując - oto moje perfumy na jesień i nadchodzącą zimę:)
 
Dziękuję bardzo bliskiej mi osobie za ten prezent :*
 
2 ) rozświetlacz prasowany z Inglota AMC  HIGHLITING POWDER  nr 83
 
Jest naprawdę śliczny !
Wykończenie ma satynowe , pięknie sie mieni , ale daje efekt " tafli " , a nie nachalnego brokatu ( zdjęcie niestety nie oddaje całego jego uroku.. .)
  Jest w tonacji chłodnej , od srebra , rózu do lekkiego brązu.
Wiem , że występuje w kilku tonacjach kolorystycznych.
 
Bardzo mi się podoba !


 
 
 

 

 
 Powyższy post nie ma na celu przechwalania się , ale podzielenia z Wami moją radością i kosmetycznymi nowinkami !

Chętnie przeczytam też Wasze opinie na temat tych produktów , a może jakie macie ulubione zapachy na jesień/ zimę  i jakie sa Wasze ukochane rozświetlacze ?

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego dnia !


Ania


12 komentarzy:

  1. bardzo fajne prezenty, lubie Lady Gage (niekoniecznie za wizerunek sceniczny) choc nigdy nie myslalam, by kupic Fame ale teraz to chocby postaram sie je powachac..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podobają się ogromnie ! :)w pierwszej chwili wydały mi się bardzo mocne , ale po chwili zupełnie zmieniały się na ciele.Są to jednak zdecydowane i wyraziste nuty zapachowe ( w końcu Lady Gaga lubi się wyrózniać;)

      Usuń
  2. ja mam w tej chwili rozswietlacz z Smashboxa i jestem calkiem zadowolona . OStatnio jednak staram sie usmiechnac do rozswietlaczy w kremie :) Super prezenty, tylko pozazdroscic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze Smashboxa nie próbwałam , mam za to w kremie rozświetlacz z Inglota , srebrny nr 61 - zostaję chyba jednak przy prasowanych rozświetlaczach. Mój ulubieniec to Diorskin Poudre Shimmer.Dziękuję za odwiedziny i za komentarz :)

      Usuń
  3. Bliska Ci osoba ;-)14 września 2012 09:35

    Nie ma za co :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi ach te Twoje pomysły ! :) :*

      Usuń
  4. mmm...te perfumy muszą być boskie :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak , dla mnie są boskie :) pozdarwiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mi szalenie odpowiada :) Może i Tobie spodoba się ? :) pozdrawiam i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  6. piękny rozświetlacz ! ;)) dzisiaj przeglądałam inglota.
    Spotkałam się z tymi perfumami,ale myślałam,że tylko buteleczka jest ciemna . A tu proszę,coś innego- niespotykanego na co dzień !
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. I coś wybrałas sobie z Inglota może ? Ja ostatnio bardzo lubię tą markę , naprawdę poszli w jakość :) Perfumy rzeczywiście niezwykłe nie tylko zpachowo ale i ten kolor ...:) POzdrawaim serdecznie i dziękuję bardzo za odwiedziny i zaproszenie .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci serdecznie za odwiedziny mojego bloga i pozostawienie opinii.
Na pewno odwiedzę również Twoj blog , zaproszenie jest więc zbędne :)
Jeśli podoba Ci się mój Kolorowy Swiat to zostań w nim ze mną na dłużej i zaobserwuj.
Pozdrawiam Cię