Obserwatorzy

niedziela, 28 września 2014

MOJE PODKŁADY-CZ.2! i WYPRZEDAŻ KOSMETYKÓW

Witajcie!

Dziś druga część mojej podkładowej kolekcji i podsumowań.
Dla tych, którzy nie widzieli częsci 1 zapraszam TU.

Bez zbędnego gadania-przechodzimy do sedna!


  1. MAKE UP ATELIER PARIS FLUID WODOODPORNY

To są aktualnie podkłady, na których pracuję przy makijażach okolicznościowych/ślubnych.
Są to kosmetyki francuskiej firmy, przeznaczone dla profesjonalistów.
Trwałe, wodoodporne.
Co ja o nich sądzę?
Muszę przynać, że póki co jestem zadowolona z tych podkładów.
Cenię je za bardzo dobre krycie, a jednocześnie lekkość nakładania, plastyczność(nie zasychają jak np Revlon Colorstay), ogromną gamę kolorystyczną.
Moim zdaniem najlepiej współpracują z bazą tej samej marki Oil Free, z innymi bazami sprawdzały mi się o wiele gorzej(baza na zdjęciu po lewej stronie, biała)
To nie są jednak najlepsze podkłady na codzień i wymagają nieco wprawy w użytkowaniu i wyczucia w nakładaniu.Mogą wysuszać.
Posiadam również z MAP podkład AntiAge, który nie jest tak kryjący i jest delikatniejszy niż wodoodporny i bardziej nawilżający.


      2 PIERRE RENE SKIN BALANCE podkład kryjący


Używam go na codzień i jest to już moje uwaga! 3 opakowanie.
Bardzo dobry podkład kryjący w niskiej cenie.
Recenzowałam go TUTAJ
Korzystałam z niego równiez na sesjach oraz testowałam na kilku osobach przy imprezach
okolicznosciowych i dał radę :)
Trzeba jednak uważac z jego ilością, bo mozna zrobić  sobie efekt maski.
No i trzeba mu poświęcić trochę czasu przy aplikacji,inaczej będa smugi.
Wymaga trochę zachodu, ale odpowiednio nałożony i zagruntowany wygląda dobrze i jest bardzo trwały.

3 LOREAL MAT MAGIQUE


Ten podkład nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia..Niestety.
Konsystencja musu, która rozprowadza sie jednak dosc topornie na twarzy.
Nie wygląda naturalnie, podkreśla suche skórki, szybko się ściera..
Jestem na NIE( ale jest to opinia subiektywna, testowalam tylko na swojej cerze)

4 GLAZEL VISAGE podkład matujący




Używam do sesji zdjęciowych.
Lubię za kremową konsystencję, nawet fajne krycie, ale ….więcej zdecydowanie dla mnie minusów.
Bardzo uboga, ciemna, nienaturalna kolorystyka podkładów, nie matuje tak jak uważam, że powiniem matowić podkład matujący.No i opakowanie..w środku szpatułka, ktora nie sięga nawet do dna opakowania i ciężko wydobyć końcówkę produktu…


No i to by było na tyle.
Przez moje ręce (i twarz) przewinęło się już bardzo dużo podkładów i nie sposób byłoby wszystkie tu wymienić.
Niegdyś moim faworytem był DiorSkin Forever, ale po zmianie składu to już nie to.
Póki co więc podkładami, ktorych lubie używać sama dla siebie na codzień jest Piere Rene Skin Balance, Revlon Nearly Naked, Loreal Nude Magique i Loreal True Match :)
Dla klientek zaś Make Up Atelier Paris oraz Revlon Colorstay:)


Jakie są Wasze ulubione podkłady?

Zapraszam Was na koniec na WYPRZEDAŻ KOSMETYCZNĄ, może upatrzycie coś dla siebie:)

oraz zapraszam na mojego FACEBOOKA,  tam możecie do mnie pisać i być na bieżąco z moimi makijażami itd :)

Kolejny post będzie własnie makijażowy więc zostańcie ze mną!

pozdrawiam 

Ania





niedziela, 24 sierpnia 2014

Róż Kameleon z BORNPRETTYSTORE-recenzja

Witajcie Kochani !!!

Ależ mnie długo nie było!
Wyjazdy, brak netu, potem zapracowanie itd nie miałam kiedy pisać:((
 A brakowało mi tego bardzo bardzo!

 Mam nadzieję, że jeszcze o mnie nie zapomnieliście:)

Powinna teraz pojawić się 2 częśc mojej kolekcji podkładowej, ale niestety muszę ja odsunąć w czasie by porządnie przygotować, a tymczasem zapraszam Was serdecznie do poczytania mojej recenji na temat różu, który otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu BORNPRETTYSTORE.


Paczka, którą otrzymałam wyglądała następująco:

Nie muszę chyba dodawać, że cieszyłam się  z niej jak małe dziecko:)



Na tapecie dziś RÓŻ !
1Pc Blusher Powder High Quality

 
 
 


OPAKOWANIE
Czarne, plastikowe , na razie wydaje się być trwałe(po ponad miesiącu używania nic się z nim nie stało)
Dodatkowo zapakowane w kartonik.
Pod różem jest kolejne wieczko, w którym jest lusterko i pędzelek(nie używam go)



KOLORYSTYKA
Róż dostepny jest w 6 odcieniach, ja chętnie skusiałbym się kiedyś na odcień chłodnego różowego , bo w takowych jest mi najlepiej,
Ja posiadam odcień nr 02 i jest to niesamowity kolorek.
Ma w sobie jakby i róż i pomarańcz, złotawą żółć..
Posiada malutkie drobinki rozświetlające, które jednak mocno odbijają światło(co będzie widać na zdjęciach poniżej)


DZIAŁANIE
Jest  mocno napigmentowany , malutka więc juz ilośc ożywia i rozświetla twarz!
Ze względu jednak na tą pigmentację jak i mocne odbijanie światła radziłabym z nim uważac by nie przesadzić oraz uważać na pewno przy zdjęciach.

Złotawe drobinki  są widoczne, ale nie są to wielkie kawałki brokatu z jakimi już się zetknęłam.

Szkoda tylko, że  nie daje efektu tzw "tafli" bez żadnych drobinek.

Ze względu na swoje kolory w różnym świetle wydaje mi się mieć nieco inny kolor, czasem cieplejszy, czasem chłodniejszy.

Róż jest też dość trwały, utrzymuje się na mojej mieszanej cerze  dłużej niż kilka testowanych przeze mnie róży za znacznie wyższą cenę.




 
 
 tu delikatne muśnięcie pędzlem, które w świetle dziennym jest wystarczające.
 
 Tu po mocnym przejechaniu pędzlem po różu..kolor naprawdę wygląda intensywnie, w świetle dziennym ta wersja była już nie do przyjęcia dla mnie;)


 
CENA

8,76 USD


PODSUMOWANIE

Polecam ten róż osobom z młodą cerą bez większych niedoskonałości, które chcą nadać swojej cerze świeżości i blasku.

Nie jest to mój absolutny hit i kosmetyk bez którego nie mogłabym się obejść ale uważam , że jest warty uwagi.


DZIĘKUJĘ BARDZO BORNPRETTYSTORE ZA MOŻLIWOŚĆ PRZTESTOWANIA TEGO KOSMETYKU!

Recenzje pozostałych dwóch produktów wkrótce.

Fakt iz otrzymałam ten kosmetyk za darmo nie wpłynął na rzetelność mojej recenzji, cenię szczerość!

Jeśli jesteście zainteresowane zakupami w sklepie BORNPRETTYSTORE to mam dla Was kupon uprawniający do 10% znizki na zakupy.

Róż zaś na stronie sklepu jest tutaj.
 
Jakie są Wasze ulubione róże?


Pozdrawiam ciepło i biorę się za przygotowywanie 2 częsci o podkładach:)


Ania

czwartek, 10 lipca 2014

MOJE PODKŁADY-podsumowanie! CZ.1

Witajcie!
 Przybywam dziś do Was z obiecanym postem o podkładach, które miałam ostatnio okazję testować.
Spokojnie mogę powiedzieć, że jestem podkładomaniaczką i bez podkładu nie wyobrażam sobie makijażu!
Przez moje ręce ( a raczej twarz) przewinęło się całe mnóstwo tych produktów od najtańszej  półki po wysokopółkowe.
Dziś zebrałam jednak dla Was podsumowanie tych , które miałam okazję testować przez ostatnie kilka miesięcy) i są to głównie marki drogeryjne, dostępne dla większości z Was, więc mam nadzieję , że post Was zainteresuje.
Większości tych kosmetyków nie testowałam na klientkach  więc moja ocena jest subiektywna i opiera się głównie na działaniu kosmetyku na moją cerę.
A moja cera jest wymagająca.
Zmienia się z mieszanej w kierunku normalnej, czasem tłustej, a czasem borykam się z przesuszeniami i trądzikiem. Niełatwo mi dobrać dobry podkład.

Post podzieliłam na 2 części, bo naprawdę mam jeszcze tego sporo...
  1. REVLON COLORSTAY OIL/COMBINTION SKIN

 
Najbardziej znany, kultowy już podkład marki Revlon.
Używałam do makijaży okolicznościowych i do sesji i byłam bardzo zadowolona.
Dodam tylko, że używałam starej wersji podkładu .Świetnie krył, był bardzo trwały.
Używany jednak codziennie podrażniał moją cerę.
Na wielki minus jednak opakowanie, wielgachny otwór, przez który podkład rozlewał się, bo konsystencja była bardzo rzadka.
a nowa wersja??Nastąpiła zmiana spf z 6 na 15, zmiana konsystencji(teraz z kolei mogę trzymać podkład z 10 min do dołu i nic nie leci, jak puknę nim porządniej o rękę to dopiero coś wyleci..), zmiana kolorów (to akurat dla mnie na plus , bo teraz mam dla siebie kolor::), podkład jednak w nowej wersji dla cery tłustej /mieszanej nie matuje tak, pozostawia takie satynowe wykończenie i mam wrażenie, że krycie się zmniejszyło, ale nie jestem pewna tego...no i zmiana na plus zapachu, wreszcie nie śmierdzi okrutnie jak farba..Póki co nowa wersja nie zrobiła krzywdy mojej skórze.
Tu macie porównanie obu wersji, w kolorze 150 buff.. od lewej nowa wersja, po prawej stara.

  • REVLON NEARLY NAKED
Podkład, który ma dawać wrażenie niemalże nagiej skóry.
Bardzo go polubiłam :)
Wygląda na mojej skórze faktycznie naturalnie, nie jest ciężki, nie podrażnia mojej skóry, daje satynowe wykończenie,nie jest tak trwały jak jego brat Revlon CS, ale i nie znika nagle niespodziewanie;) trzyma się parę godzin, krycie mniejsze niż CS.
Muszę go jednak przypudrować w ciągu dnia, co jednak nie stanpwi dla mnie jakiegoś problemu.
Mam odcień 120 vanila, który aktualnie bardzo ładnie wkomponowuje się w koloryt mojej cery.

Nie będę się też przyczepiać jakoś specjalnie do braku pompki, podkład ma nie za rzadką, nie za gęstą konsystencję i łatwo się go wylewa( a nie rozlewa!) moim zdaniem można go dobrze dozować.



  •  BOURJOIS HEALTHY MIX

Bardzo przyjemny w konsystencji, przepięknie owocowo pachnący podkład rozświetlający.
Lekki i nawet fajnie kryje.
ALE! Nigdy więcej go nie kupię.Nie sprawdza się niestety na mojej cerze, ściera się w tempie błyskawicznym, świeci się w sposób niezbyt estetyczny no i ten nieszczęsny kolor.Miałam najjaśniejszy odcień 51 , niestety on mi kompletnie nie pasuje i ultenia się na mojej buzi na jakąś pomarańczę..Wykończyłam go z trudem.Ten odkład może sprawdzić się na cerach suchych i normalnych. Mieszane cery moga nie być zadowolone, a tłustym odradzam zdecydowanie!
Ja z ulgą pożegnałam się z tym podkładem.

  • MAYBELINE BETTR SKIN
Z tym podkładem również nie polubiliśmy się:( odcień najjaśniejszy 005 light beige okazał się być...rózowy co go niestety skreśliło na starcie, takie kolory kompletnie mi nie pasują(halo marko Maybeline, gdzie ten jasny beż??)
same zobaczcie
 dla porównania z kolorem 120 vanila Revlon NN
 
Sam podkład ma przyjemną kremową konsystencję, opakowanie posiada wygodną pompkę, ale niestety nie wygląda on naturalnie na mojej skórze. Jest widoczny, osadza się jakoś dziwnie na skórze, podkreśla bardzo suche skórki, jest nietrwały.
Mój egzemplarz pójdzie sobie gdzieś w świat...

  • MAYBELINE AFFINIMAT
 
 Matujący podkład do cery mieszanej i tłustej.
Posiadam cudownie jasny kolorek z zółtym pigmentem nr 02 ligt porcelain

Pierwszy minus tego podkładu?
Zapach! dosłownie spirytusu salicylowego co jest zasługą chyba duże ilości alkoholu w składzie.
Na szczęście po nałożeniu na twarz zapach ulatnia się.
Drugi minus?
Konsystencja! a może raczej nieprzystosowanie opakowania produktu do konsystencji. Podkład  wylewa się z tubki!jak postawię go normalnie na półce  i sięgam po niego i się zapomnę i od razu odkręcę to podkład jest już nawet na podłodze....

 
Kolejny minus to podkreślenie suchych skórek i wysuszanie skóry.
Niestety nie mogę go używać codziennie. No i nie mogę nie wspomnieć o tym jak matuje. Niestety słabo!
Matuje  na chwilę, po czym moja cera zaczyna się bardzo nieestetycznie w nim świecić.
Ładnie wygląda od razu po nałożeniu no i ten kolor cudowny..oby więcej marek wprowadzało tak pięknie jasne odcienie z zółtym pigmentem...
Niestety ten podkład nie sprawdził się u mnie.

  • LOREAL INFALLIBLE 24H
 
Nowa wersja Infallible16h.
Miałam okazję używać przez kilka lat starej wersji i jak dla mnie jakoś niespecjalnie się różnią działaniem...
Podkład bardzo przyjemnie kremowy, ślicznie pachnie, posiada pompkę, łatwo się rozprowadza, choć w moim odczuciu nie jest to taki lekki podkład na lato.
Nie uczulił, nie podrażnił mi skóry.
Dość szybko świeci się na mojej skórze, wykończenie bardziej satynowe niż matowe.
Dla mnie nie jest jakoś specjalnie długotrwały...kilka godzin i zaczyna się ścierać.
Krycie średnie.
Posiadam piękny jasny odcień niedostępny w Polsce 015 porcelain(niestety z różowym pigmentem), chciałabym wypróbować jeszcze 120 vanila z żółtym pigmentem(marko Loreal czemu do Polski nie są sprowadzane te 2 najjaśniejsze odcienie??)
Podkład ultenia się na skórze i ciemnieje trochę.
 
Całkiem przyjemny podkładzik na codzień:) jak będę miała kiedyś okazję to wypróbuję chętnie odcień 120 vanila,

  • LOREAL NUDE MAGIQUE EAU DE TEINT


Mój aktualny ulubieniec podkładowy.
Nowość marki Loreal, niedostępna stacjonarnie w Polsce.
Posiadam odcień 100 porcelain,trochę ciemny, ale w jakis magiczny sposób stapia się  całkiem ładnie z cerą, nie ultenia się, długo się utrzymuje, wygląda mega naturalnie i nie podkreśla mi suchych skórek.
Krycie tez fajne, ale on się nadaje tylko do nakładania palcami!
Recenzowałam go TUTAJ
Gdyby miał jeszczee jakieś piękne mega jasne odcienie to byłby moim prawdziwym ideałem!W Stanach jest dostępny w jaśniejszej kolorystyce.

  • LOREAL TRUE MATCH


Kolejny podkład, który lubię.
Fajnie kryje, utrzymuje się całkiem długo, a utrwalony fixującym pudrem i fixerem przetrwa  wiele godzin. Daje matowe wykończenie.
Potrafił jednak wysuszać, więc w moim przypadku potrzebne jest przy nim porządne nawilżanie cery.
Posiadam odcień n1 ivory.



  •  LOREAL TRUE MATCH WERSJA AMERYKAŃSKA

 
 
True Match w wersji amerykańskiej znacznie różni się od europejskiego.
Nie tylko opakowaniem, ale i konsystencją , działaniem(na zdjęciu pełnowymiarowe opakowanie, to nie jest tester!)
Wersja amerykańska zdecydowanie mnie zachwyciła.
Konsystencja gęstsza, podkład bardzo fajnie się rozprowadza, wygląda naturalnie, daje matowe wykończenie, długo się utrzymuje, nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek.
Mam odcień N1 soft ivory, niestety to jednak nie mój kolor, ale poluję na piekielnie jasny odcień W1 porcelain.

 
 
Czy są tu inne podkładomaniaczki?:)

znacie któryś z podkładów? Jak jest Wasz ulubiony?

Do następnego!


Ania




 

 

środa, 25 czerwca 2014

LOREAL NUDE MAGIQUE EAU DE TEINT - magia bliska ideału?

Cześć Kochani!

 Witam cieplutko po dłuższej przerwie.
Dziś na tapecie nowość od Loreal podkład NUDE MAGIQUE EAU DE TEINT.
Podkład na tyle mnie zauroczył, że chcę podzielić się z Wami moją opinią.
Użwyam go od miesiąca, więc zdążyłam sobie wyrobić o nim zdanie.
Zapraszam Was więc na recenzję!

zdj. w świetle dziennym


OPAKOWANIE
 Prześliczna, malutka buteleczka z oszronionego szkła.
Już nieraz mówiłam, że jestem łasa na takie opakowania, więc to mnie od razu zachwyciło.
Podkład nie posiada pompki, co mi absolutnie nie przeszkadza.Nie jest to wielgachny otwór jak w przypadku osławionego już Revlona CS.Problemem może być , gdy ktoś zechce go wylewać np na dłoń...nie polecam!Gdy aplikujemy produkt zgodnie z z aleceniem producenta(wstrząsnąc buteleczkę, a następnie palec wskazujący umieścić na szyjce opakowania i przechylić produkt)to naprawdę aplikacja bez pompki nie stanowi większego problemu:)

 
 
 zdj. w świetle sztucznym

KONSYSTENCJA
 WODY! dosłownie.Podkład więc baaardzo lejący.

ZAPACH
Alkoholowy.Niezbyt przyjemny w opakowaniu, ale przy aplikacji wogóle go nie czuję.

DZIAŁANIE
No i tu dzieje się magia hehe;)
Podkład jest niesamowity i nigdy nie spotkałam się jeszcze z taką formułą.
 Po pierwsze ważna sprawa-nie polecam stosowania do niego pędzli, podkład należy nakładac palcami i to naprawdę daje najlepsze efekty:) Jak wiece ja jestem zwolenniczką pędzli, ale w tym przypadku z przyjemnością zrobiłam wyjątek.Z przyjemnością, bo aplikacja jest naprawdę super.Swietnie się rozprowadza, cudownie stapia ze skórą, nie podkreśla suchych skórek, pozostawia twarz niesamowicie gładką, aksamitną! I naturalną! nie widać, że jest podkład na twarzy, a jednocześnie twarz wygląda promienie i zdrowo:)Wyrównuje koloryt.Idealny podkład na lato, lekki, nie wysusza skóry, nie podrażnia mi cery mimo iż zawiera na bank alkohol.
Daje radę nawet na moim wysokim filtrze spf50+ :)
Nie jest to jednak podkład z tych długotrwałych(ale trwałość jest naprawdę dobra) nie jest to też podkład kryjący.Nie sprawdzi się moim zdaniem na cerach tłustych i mieszanych w kierunku tłustych,daje satynowe wykończenie.


KOLORYSTYKA
Ja posiadam odcień najjasniejszy 100 porcelain, bynajmniej jak dla mnie nie ma on z porcelaną nic wspólnego.W pierwszej chili, gdy zobaczyłam kolor to totalnie przeraziłam się!Jednak  to niesamowite (może magiczne?), że podkład super wtapia się w cerę , a kolor na szczęscie wcale nie jest taki ciemny na mojej twarzy po aplikacji i dokładnym rozsmarowaniu.Oczywiście nie jest to mój ideał kolorystyczny, ale ta różnica kolorów jest akceptowalna przeze mnie:)Szkoda, że nie ma tu bardzo jasnych oliwkowych odcieni.
W wersji amerykańskiej kolorystyka jest dużo jaśniejsza.
W wersji europejskiej dostepnych jest 6 odcieni.



zdj. w świetle dziennym
 
 
 1 rząd od góry, od lewej:Loreal TM N1 ivory, Revlon NN 120 Vanila
 2 rząd na dole od lewej: Pierre Rene Skin Balance nr 20 champagne, Loreal Nude Magique EDT 100 porcelain, Revlon Colorstay 150 Buff oil/combination skin
 
Widać ogromną przepaść kolorystyczną między moich ukochanym Loreal Nude Magique, a jednak na skórze wygląda zupełnie inaczej i wcale nie jest dla mnie taki ciemny jak mogłoby się wydawać!(tymbardziej, że to w świetle sztucznym więc kolor wydaje się być jeszcze ciemniejszy)

DOSTĘPNOŚĆ

Niedostępny stacjonarnie w Polsce niestety(pojawił się na allegro) Ja swój posiadam z UK z drogerii Superdrug, mozna go kupić w Bootsie i pewnie w jeszcze innych drogeriach w UK..Dostępny w USA pod nazwą NUDE MAGIC.


POJEMNOSĆ
Niestety tylko 20 ml , więc mniej niz standardowo...szkoda!

CENA
W UK ok 50 zł, na allegro można upolować taniej.

PODSUMOWANIE
To jest aktualnie mój ulubiony podkład.
Moja cera jest naprawdę wymagająca i rzadko który podkład wygląda na niej dobrze.
 Mój zachwyt nad nim jest na tyle duży, że mając okazję kupna znów w UK tego podkładu zamawiam sobie kolejne 3 buteleczki na zapas:)
Polecam go serdecznie osobom z cerą, które nie wymagają wiele krycia, trwałości pokroju Estee Lauder double wear i matowego wykończenia.
Jeśli szukacie lekkiego jak piórko podkładu na lato to polecam serdecznie przetestować!

ps. W kolejnym poście podsumowanie podkładów, które testowałam w ostatnim czasie:)

Jaki jest Wasz ulubiony podkład??

pozdrawiam!

Ania

czwartek, 5 czerwca 2014

Podkład i puder HEAN RECENZJA

Witam wszystkich cieplutko!

 Nie było mnie tu aż..miesiąc! Wystąpiły u mnie jakieś problemy z Bloggerem..
Na szczęście już wszystko w porządku i mogę do Was wrócić z czego ogromnie się cieszę!:)
Daaawno już otrzymałam do testów od marki Hean nowy podkład tej marki oraz puder.


Byłam bardzo uradowana, że marka Hean wybrała mój blog :)

Na pierwszy ogień więc idzie podkład !

Podkład High Definition Matte and Cover

OD PRODUCENTA
Podkład kryjąco – matujący o przedłużonej trwałości
Inteligentna formuła 3 w 1 łączy w sobie zalety:
podkładu, korektora i bazy.

Matuje, kryje niedoskonałości i wygładza skórę.
Formuła typu SKIN ADAPT idealnie dopasowuje się do skóry, nie tworząc efektu maski.
Nie zatyka porów i pozwala oddychać skórze
Podkład ze specjalną technologią rozpraszania światła SOFT FOCUS zmiękcza rysy twarzy
i nadaje cerze świeży, promienny wygląd.

Lekka formuła zapewnia równomierną aplikację bez smug.


KILKA SŁÓW ODE MNIE

No i na wstępie moje pierwsze rozczarowanie...Wybrałam najjaśniejszy kolor, który na stronie sklepu wygląda na bardzo jasny 301 light...w rzeczywistości jak dla mnie jest bardzo ciemny..zobaczcie same..( w zestawieniu z idealnym dla mnie MAP 1NB u góry)



Kolor całkowicie zdyskwalifikował go do testów dla mnie, bo niema opcji bym w takim kolorze przekroczyła próg domu....a ponieważ ja jestem ciągle gdzieś poza domem to nie miałam możliwości dobrego przetestowania na sobie..
Oddałam go 2 koleżankom i jeśli chodzi o samo działanie to będę opierać się na ich opinii...


OPAKOWANIE
Plastikowa, kolorowa tubka, która osobiście nie podoba mi się. Nie sprawia wrażenia dobrego i profesjonalnego produktu..
Jestem osobą zwracającą szczególną uwagę do opakowań kosmetyków....Ale nie jest to oczywiście najważniejsze w kosmetyku.
Podkład wydobywany wyciskając go z tubki.

KONSYTENCJA
Podkład nie jest ani lejący, ani zbyt gęsty, nie spływa z dłoni.
Przyjemna konsystencja sprawiająca wrażenie lekkiej i delikatnej, nieklejącej, dość szybko zastyga.

ZAPACH
Bardzo przyjemny,świeży, kojarzy mi się z kremem do twarzy.

DZIAŁANIE
Testowały go moje 2 koleżanki.Jedna z cerą mieszaną w kierunku tłustej, druga z cerą normalną.
W pierwszym przypadku nie spisał się dobrze,szybko się świecił,znikał z twarzy....krycie za słabe jak kryjący podkład, w kierunku średniego.
W drugim przypadku było lepiej, ale również nie rewelacyjnie niestety i koleżanka okresliła produkt jako przeciętny.
Obie zgodnie jednak twierdziły, że podkład ma przyjemną konsystencję i łatwo się rozprowadza na twarzy, ale nie sięgnęłyby po niego 2 raz...niestety..
 
CENA 21,99 zł w sklepie HEAN  
 
KOLORYSTYKA
oj słaba....jak najjaśniejszy kolor tak wygląda to nie wiem jak wyglądają ciemniejsze...Szanowna marko Hean jest bardzo dużo Polek o jasnych karnacjach !!!
Dostępny w 5 odcieniach.
 
PODSUMOWANIE
Każda z nas ma inną cerę i dany kosmetyk może zachowywać się na niej inaczej, w zależności od jej ph, leków,produktów pielęgnacyjnych itd itd
Ten podkład nie sprawdził się moim 2 koleżankom co nie znaczy, żee nie sprawdzi się Tobie!
Cena przystępna, można próbować , ale odradzam wszystkim bladolicym ze względu na kolor.
 
Na koniec porównanie koloru Hean z podkładami Revlon Colorstay 150 buff, Bourjois HM 51 i Loreal True Match n1( od góry Hean oczywiście najciemniejszy)
 
 
 
Kolejnym produktem , który otrzymałam od marki Hean jest puder ryżowy HIGH DEFINITION
(kolor przekłamany na 1 zdjęciu )
 
 OD PRODUCENTA

Matuje bez wysuszania skóry i absorbuje nadmiar sebum przez wiele godzin.
Wygładza i pielęgnuje. Wysokozmikronizowana konsystencja zapewnia idealne wykończenie makijażu.
0% parabenów, 0% alergenów
Bardzo wydajny w użyciu.
Odpowiedni dla każdego typu skóry.


 MOJA OPINIA

OPAKOWANIE
Bardzo ładne, estetyczne, zgrabne z lusterkiem.
Podoba mi się:)

KONSYSTENCJA
Puder prasowany o delikatnej , ale i dość zwartej konsystencji, nie pyli się.

KOLOR
Wybrałam nr 301 i to był trafny wybór :) bardzo jasny, zawiera lekko żółte tony.


DZIAŁANIE
Bardzo fajny puder, na mojej mieszanej cerze całkiem fajnie się spisuje.
Nadaje bardzo delikatny kolor, nie czułam po nim ściągnięcia skóry, ładnie matuje, choć to tez zależy od cery. W przypadku tłustej nie da rady wytrzymać wielu godzin bez poprawek niestety.
Nie jest zbyt widoczny na twarzy.
Fajny, lekki puder na codzień dla mnie, ale do makijaży okolicznościowych nie użyłabym go z uwagi na to, że nie ma takiej trwałości jakbym chciała,


CENA 16,99zł w sklepie onlinie HEAN



 PODSUMOWANIE
Puder naprawdę polecam Wam wypróbować, bo jest tani, całkiem fajnie wygląda na bużce, na codzień dla wielu z Was może być wystarczający:)

BARDZO DZIĘKUJĘ MARCE HEAN ZA MOŻLIWOŚĆ PRZETESTOWANIA OBU KOSMETYKÓW!!:)

Pragnę również dodac, że fakt iż otrzymałam te kosmetyki za darmo nie wpłynał na rzetelność mojej recenzji.

Tymczasem zapraszam Was na mój funpage, a także do zapisów na makijaże i sesje zdjęciowe w Nowym Dworze Mazowieckim:)

Niebawem podzielę się z Wami moim nowym odkryciem podkładowym!:)

Pozdrawiam serdecznie!

Ania