Obserwatorzy

czwartek, 21 czerwca 2012

Pędzlomania :)

 Pędzle są dla mnie podstawowymi i niezbędnymi akcesoriami do wykonania makijażów.
Uważam , że kazda kobieta , która choć trochę interesuje się wizażem i chce by jej makjaże dłużej się utrzymywały i wyglądały naturalnie - powinna zaopatrzyć się w przynajmniej kilka postawowych pędzli .
Może to być np. jeden do pudru (który z powodzeniem może także służyż do różu i bronzera) oraz z
 2 ,  3 do oczu ( szerszy do nakładania cieni na całą powiekę , jeden do rozcierania i np. do kresek )
To takie minimum.
 Jeśli chodzi o wybór pędzli to początkująca osoba w tym temacie może się pogubić - na rynku wybór pędzli jest naprawdę ooogromny.
Do wyboru , do koloru :)
Możemy wybierać między tymi z naturalnego włosia  , bądż też syntetycznego ( te  szczególnie dobrze sprawują się przy kremowych konsystencjach , bo nie pochłaniają produktu ) i wcale nie odbiegają jakościowo od ich naturalnych kolegów :)
Możemy tez spotkać pędzle mieszane zawierające obydwa  rodzaje włosia.
Różnią się także wielkością , szerokością włosia , kształtami  ( różne kształty mogą służyć do tej samej funkcji np. do różu  występują ścięte skośnie  jak i bardziej zaokrąglone  , czy też płaskie)
Dobór zależy  od naszych umiejętności i preferencji .
 Przed zakupem  polecam poszperać najpierw w internecie i poczytać opinie internautów.
Nie radzę kusić się na duuże i podejrzanie tanie zestawy marki " krzak " z np allegro  , ebay itp
Możemy się mocno rozczarować  , bo zazwyczaj są one bardzo kiepskiej jakości .
 Warto też zastanowić się czy rzeczywiście potrzebujemy tak dużego zestawu czy nie lepiej zainwestować w 2 , 3 pędzle znanej i cenionej marki ( które posłużą nam kilkanaście lat  , gdy dobrze o nie zadbamy)
Dobre , nie zawsze znaczy drogie !
Polecam  bardzo dobre jakościowo( a stosunkowo niedrogie) pędzle firm takich jak :Maestro ,Hakuro  , warte są uwagi także niektóre z Sephory , Inglota  , Ecotools.
Jeśli fundusze nam na to pozwalają to warto  zajrzeć na stoiska MAC czy Kryolan.
 W przypadku użytkowania pędzli niezmiernie ważna jest ich higiena .
Ja używam codziennie płynu do dezynfekcji przeznaczonego własnie do pędzli , a także myję je dodatkowo w delikatnym mydle bądż szamponie (polecam te dla dzieci ) .
Nastepnie pozostawiam je do całkowitego wyschnięcia.

 Zdecydowaniwe jestem pędzlomaniaczką .
Mój zbiór obecnie liczy 32 pędzle różnych marek i ich liczba na pewno będzie rosła  , gdyz stale wpadaja mi nowe w oko:)
Głównie posiadam pędzle z włosia naturalnego , ale mam i kilka syntetyków.
Przechowuję je w skórzanym etui z Maestro.
 Moi ulubieńcy to Hakuro H18 do podkładu oraz Ecotools do pudru.
 Dużym sentymentem darzę też malutki  pędzelek ala kabuki widoczny na zdjęciu po prawej stronie
- niezwykle mięciutki!- to wygrana w kokursie na youtube na kanale http://www.youtube.com/user/yourituriel  :)

A oto mój zbiór pędzli




A jakie są Wasze ulubione pędzle???

niedziela, 17 czerwca 2012

Czerwcowe nowości

Witajcie!

Z początkiem czerwca nabyłam/dostałam kilka nowych kosmetyków , którymi chciałabym podzielić się z Wami .
Nie jest to recenzja  , bo zbyt krótko używam tych produktów by móc się  wypowiedzieć i podsumowac ich działanie.
Są to jedynie moje pierwsze wrażenia.
 A więc przedstawiam Wam moje nowości :

THE BODY SHOP masło do ciała Moringa


 
 


 Bardzo kremowe i przyjemne masełko o intensywnym kwiatowym zapachu. Jak dotąd jestem zadowolona z jego nawilżajacego działania.



 PHARMACERIS A VITA SENSIPIL delikatny peeling enzymatyczny do twarzy



 Naprawdę delikatny i po kilku dniach używania widzę poprawę na swojej skórze- suche skórki zaczynają znikac :)


PHARMACERIS S  krem ochronny dla niemowląt i dzieci spf 50



 Z racji mojej bardzo jasnej karnacji muszę uywać wysokich filtrów by ochronić swoją skórę.

Dotychczas używałam filtru Soraya spf60  , jednak z niewiadomych przyczyn zaczął mnie uczulać , więc rozglądałam się za czymś innym i bardzo delikatnym.
Cenię sobie firmę Pharmaceris to pomyślałam własnie o tym kremie( jest to nowość w ofercie kosmetyków dr Ireny Eris)

Przed zakupem tego kremu zużyłam kilka jego próbek i bardzo mi się spodobał.

Nie bieli  , szybko się wchłania , łatwy w rozsmarowaniu , bezzzapachowy , dobrze chroni.

Mam nadzieję , że przy dłuższym użytkowaniu będzie spisywał się dalej tak dobrze ..


ORIFLAME GIORDANI GOLD JEWEL pomadka





 Posiadam ją w odcieniu Dusky Nude - jest to bardzo delikatny kolor , zbliżony do mojego naturalnego odcienia ust ( kolor na zdjęciu niestety przekłamamany...)

Bardzo kremowa i przyjemnie się jej uzywa.

Nie jest specjalnie trwała , daje półtransparentne wykończenie , nie zawiera dronbinek i co najwazniejsze nie przesuszyła mi jak dotąd ust:)

Opakowanie bardzo solidne i muszę przyznać , że mnie zachwyciło :)

ORIFLAME GIORDANI GOLD tusz do rzęs pogrubiający



Otrzymałam go gratisowo przy zakupie pomadki GG Jewel.

Szczotka prezentuje się całkiem , calkiem , ale działania na razie nie oceniam.



ORIFLAME VERY ME SMOOTHIE FOUNDATION podkład kryjący



Zakupiłam  , bo zachwycił mnie jego kolor - ekstramalnie jasny , coś dla mnie :)

Pierwsze wrażenia ? pachnie jogurtem truskawkowym , jest niesamowicie wodnisty i moim zdaniem nie jest kryjący ani zbyt długotrwały , ale ...potestuję go dalej :)



FARMONA TUTTI FRUTTI peeling do ciała arbuz , melon



 
 


Jeszcze nie używałam tego peelingu , ale wygląda fajnie i jeszcze fajnie pachnie :)
ciekawe jak będzie się spisywał :)



To byłoby na tyle :)

Jesli którykolwiek produkt zainteresuje Was szczególnie to zrobię recenzję :)

Może ktoś z Was używał powyższych produktów i zechciałby podzielić się swoją opinią ?

Pozdrawiam słonecznie :)








sobota, 9 czerwca 2012

Ulubieńcy maja

Dzisiaj przedstawienie  na szybko kosmetyków i akcesoriów , których  ze sczególną chęcią używałam codziennie przez  miesiąc maj.
A oto one :

perfumy VERSACE BRIGHT CRYSTAL


Kwiatowe , lekkie , świeże - coś akurat dla mnie na wiosnę ! :)


pielęgnacja ciała :
    
  ŻEL POD PRYSZNIC  ORIFLAME NATURE SECRETS


 Zapach świeżo zerwanej mięty w koszu malin...poezja...bardzo odświeżający po całym dniu  , wręcz " do zjedzenia " :))
Dodatkowo ma drobne garnulki pilingujące ciało.

YVES ROCHER Jardins du monde


 Super spisywał mi się w chłodniejsze dni otulając kakaowym aromatem i pozostawiając skórę dobrze nawilżoną.


THE BODY SHOP sweet lemon body scrub




Mój ulubiony peeling na wiosnę , lato , jest to moje kolejne już opakowanie.
Oczyszcza i daje ogromne poczucie odświeżenia dzięki intensywnemu zapachowi świezo wycisniętej cytryny :)

pielęgnacja okolic oczu

FLOSLEK PHARMA ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I BABKĄ LANCETOWATĄ


Tani i mój sprawdzony kremik pod oczy i na powieki.
Chłodzi , koi i zmniejsza opuchliznę :)

pielęgnacja twarzy

PHARMACERIS T PŁYN MICELARNY


Zmywa dobrze makijaż , a przy tym odświeża , tonizuje skórę i chłodzi - cos akuart na cieplejsze dni :) wpływa tez łagodząco na moją cerę  , więc czego chcieć więcej ? :)

CETAPHIL  GALDERMA EMULSJA DO MYCIA

Mój hicior od lat , nie zliczę już zużytych opakowań.
Delikatna dla mojej wrażliwej skóry i bardzo wydajna .

SEPHORA  creme legere (INSTANT MOISTURIZER ) lekki krem nawilżający


.Lubię go za delikatną nieobciążającą skóry  konsystencję , nawilżanie i za zapach.

pielęgnacja ust

 THE BODY SHOP balsamy do ust ; czekoladowy i papaya




Czekoladowy - mmm pachnie słodkim ciasteczkiem , jest bardzo kremowy , a papaya super świeżo i cytrusowo.Delikatnie nawilżają.


kolorówka

TRANSLUCENT SILK LILY LOLO jedwabny puder sypki






Całkowicie mineralny , transparentny , dający satynowe wykończenie .
Uwielbiam go za delikatność , aksamitność i dobry wpływ na moją cerę.



SEPHORA BLUSH ME róż do policzków



Jak widać używam go namiętnie :) jest to chłodny odcień różowego rózu hihi :)
Cenie sobie to , że jest absolutnie matowy!


SEPHORA JUMBO LINER kredka do oczu



Bardzo miękkie  kredki ,których używam z przyjemnością .
Nie raz przy ich użyciu robiłam  sobie cały makijaż oka :)

SEPHORA CREAM LIP STAIN trwała pomadka w płynie

Zachwyca mnie w niej przede wszystkim kolor - śliczna fuksja oraz trwałość .

KOBO PROFESSIONAL PEARL 'N' MINERAL  błyszczyk


Podsumowywałam go już w recenzji kosmetyków Kobo.
W ciepłe dni lubiłam sięgać po niego żeby dodać ustom naturalnego blasku i nie obciążać ich nadmiernie.


paznokcie :

INGLOT  NAIL ENAMEL





Powyższe kolorki bardzo przypadły mi do gustu :)  Poza tym lakiery są trwałe i łatwe w nakładaniu:)


akcesoria :

PĘDZLE DO MAKIJAŻU

ECOTOOLS I HAKURO H18


Oba pędzle to ostatnio moi faworyci :)
Ecotools jest niezwykle miękki i używałam go nie tylko do pudru   , ale i różu , bronzera..
Hakuro jest fantastyczny do kremowych konsystencji , szczególnie podkładów.
Nie robi smug i naprawdę przyjemnie "maluje " się nim po twarzy ..



  Ufff to już wszystko :) nazbierało się tego trochę.
Nie opisywałam szczegółowo produktów , bo chciałam Wam tylko je pokazać i opisać w kilku słowach za co je lubię i dlaczego tak bardzo przypadły mi do gustu.
Jeśli któryś z produktów Was zainteresował szczególnie to dajcie znać , a zrobię obszerną recenzję .
Pozdrawiam serdecznie !!!! :)







czwartek, 7 czerwca 2012

Kąpielowe słodkości

  Dziś pragnę pokazać Wam ręcznie robione cudeńka  z Bomb Cosmetics.
Są to kule do kąpieli , zakupione w sklepie internetowym aromatella.pl.
Do wyboru są różne kształty z dodatkami przeróżnych naturalnych składników , które pielęgnują skórę.
Ja wybrałam w wersji czekoladowej:)
Pachną obłędnie , aż chciałoby się je zjeść !
Mam nadzieję , że działają tak samo fantastycznie jak wyglądają :)


                                                          Jak Wam się podobają ?
 

czwartek, 31 maja 2012

Czytadełko makijażowe czyli o pewnej książce słów kilka

 Chciałabym przedstawić Wam książkę dotyczącą makijażu , którą dostałam kilka miesięcy temu .
Jest to " Akademia Makijażu" Katarzyny Kozłowskiej-Kołodziejskiej wydanej pod patronatem marki Kobo Professional , nr 1 Okazje duże i małe.



 Książka jest w miękkiej oprawie , zawiera 162 strony .
Na wstępie kilka słow o samej autorce - wieloletniej wizażystce prowadzącej własną szkołę makijażu i stylizacji KOZŁOWSKAVISAGE w Warszawie , a także głownej wizażystce marki Kobo.
 Podzielona jest na częśc teoretyczną oraz praktyczną.
W tej pierwszej pani Katarzyna wprowadza czytelnika w świat akcesoriów niezbędnych do wykonywania makijażu , zarówno dla początkujących jak i tych bardziej zaawansowanych.
Omawia kształty oka  , typy urody i odpowiednie do nich kolory ( bardzo ciekawe informacje) , dobieranie makijażu do pory roku itp.



  Kolejna część przedstawia zdjęcia metamorfoz modelek w wykonaniu p.Kasi oraz jak wykonać dany makijaż.


Tu mam zastrzeżenia co do formy przekazania czytelnikom takiej wiedzy - jest zdecydowanie zbyt mało zdjęć krok po kroku by odtworzyć dane makijaże  , opisy są zbyt ogólnikowe i pomięto niektóre szczegóły.
Zdjęcia są bardzo ładne i przyjemnie się je ogląda , mogą służyć za inspirację :)
 W książce znajdziemy też kilka zdjęć z sesji zdjęciowych oraz szablony ( które można sobie skserować - ja tak właśnie zrobiłam ) i szkicować na nich projekty swoich makijaży.
Jest to przydatne i uczy kreatywności:)





Książka jest lekka , miła i przyjemna , ale osoby mocno obeznane z tematyką nie znajdą w niej zbyt wiele nowości czy technik itp.
Niby ma być  skierowana do " zwykłych " kobiet i pomóc im odnależć się w świecie makijażu i umalować samodzielnie- nie sądzę jednak by zupełny laik potrafił czy nawet chciał stworzyć iście sesyjne makijaże przesdstawione w książce i z braku dobrego wytłumaczenia - umieć je wykonać .
Niemniej jak już wspomniałam zdjęcia mogą służyć za inspirację.
Ma ukażac się kolejna część  - mam nadzieję , że tym razem przesdatwione makijaże będą bardziej szczegółowo omówione:)

Książka dostępna w sieci drogerii Natura .


Chciałabym nabyć jakąś profesjonalną o technikach wykonywania makijaży - co polecacie ? :)

środa, 30 maja 2012

Kosmetyki KOBO recenzja

 Dziś  szybka recenzja kosmetyków Kobo , które posiadam ,  na prośbę jednej z youtubowiczek i blogerek (zapraszam na http://www.youtube.com/user/yourituriel ,  http://hungerforbeauty.blogspot.com/   )
Kobo jest to polska marka kosmetyków kolorowych , dostępna wyłącznie w sieci drogerii Natura.
By dowiedzieć  się o niej więcej odsyłam Was na stronę www.koboprofessional.pl

Posiadam kilka kosmetyków z tej firmy :
MAGIC CORRECTOR MIX
 opis  producenta :

" Magiczny zestaw korektorów niezbędny do przywrócenia idealnego kolorytu skórze.Niezastąpiony w makijażu scenicznym i fotograficznym.Rozświetla , pokrywa niedoskonałości skóry.W czterech najważniejszych kolorach , do mieszania lub stosowania pojedynczo"

 Jest juź ze mną ponad rok i dobrze się spisuje(jak widać na zdjęciu zostało jeszcze dużo produktu mimo częstego używania )
Bardzo lubię ją za kremową konsystencję i możliwość mieszania kolorów.
A kolory są następujące :
zielony - ukrywam nim wszelkie zaczerwieniena na twarzy , często mieszam z białym żeby uzyskać bardziej zgaszony kolor zieleni
-biały - służy mi do rozjaśniania i mieszania z innymi kolorami
fioletowy- fajnie rozświetla i tuszuje cienie pod oczami
różowy - używam jako różu
Korektory są gęste i średnio kryjące ,są lżejsze od produktów typu kamuflaż.
Nie poloecam jednak do codziennego stosowania w okolice oczu z racji na cięższą konsystencję.
Są wydajne i trwałe  , ale wymagają oczywiście przypudrowania.
Dobrze jest je wklepywać w skórę palcem  , pod wpływem ciepła dłoni kosmetyk lepiej się rozprowadza.
Polecam ten zestaw  , choć myślę , że nie jest on niezbędnym produktem dla każdego i wymaga cierpliwości żeby dokładnie go nałożyć.
Wielklim minusem jest dla mnie opakowanie: napisy  jak i czarna farbka na zakrętce  starły się już po kilku dniach użytkowania , nakrętka też pękła mi w jednym miejscu...( widać na zdjęciu jak nieestetycznie to wygląda..)
Dla samego jednak kosmetyku warto przetestować.
Cena 19 , 99 zł



TRANSLUCENT LOOSE POWDER
opis producenta

"Formuła anti - shine nadaje matowe, transparentne wykończenie makijażu. Aktywne składniki absorbują wydzielanie sebum na wiele godzin. Polecany do cery tłustej oraz makijazu scenicznego. Puder doskonale utrwala każdy rodzaj makijażu."

Jest to sypki puder w postaci białego jak mąka proszku.
NIestety ten produkt jak dla mnie nie spelnia obietnic producenta :(
Matuje na bardzo krótko ( a moja cera nie jest tłusta , a mieszana w kietrunku normalnej ) , nie sądzę więc by nadawał się do makijażu scenicznego...
Nie jest też drobno zmielony i zostawia na twarzy plamy trudne do roztarcia pędzlem.
Bardzo pyli się  , bieli twarz i ten zapach...jak dla mnie do tego stopnia drażniący , że nie mogę go uzywać..To oczywiście sprawa indywidualna , innym może on nie przeszkadzac.
Opakowanie posiada zbyt duże otwory , przez co puder wysypuje się w  nadmiernej ilości.
Wpływa też żle na moją cerę co go ostatecznie dyskwalifikuje.
Ma małą pojemność - zaledwie 8 g.
Cena 23 , 99 zł





PURE PEARL PIGMENT
Są to sypkie cienie o perłowym wykończeniu ( dostępne są również matowe)
opis producenta :

"Intensywne i trwałe perły sypkie  , znakomicie przylegają do skóry.Bardzo wydajne w użyciu."

Posiadam 2 odcienie : nr 507 gold dust , 505 sea shell.
pierwszy to odcień starego złota  , drugi zaś to biel , która mieni sie równiez delikatnie  na złoto.
Miałam również okazję przetestować inne pigmenty i jestem nimi oczarowana !
Są naprawdę rewelacyjne!
Niektórzy uważają je za świetną alternatywę (przede wszystkim dużo tańszą ) dla pigmentów firmy MAC.
Kolory są przepiękne i wybór jest taki ,   że każdy znajdzie cos dla siebie.
Trwałość jest naprawdę bardzo dobra , dają fajny efekt na oku nałożone samodzielnie jak i na bazę , która dodatkowo podbija ich kolor.
Są zamknięte w małych czarnych słoiczkach , niezbyt poręcznych i nie mają żadnego sitka  w środku , więc uważac trzeba by ich nie wysypać.
Poza tym są niesamowicie wydajne.Nie wiem czy zdążę  zużyć je przed końcem terminu waznosci.
Nie pylą się nadmiernie , nie osypują , są drobniutko zmielone.
Na pewno nabędę kolejne kolory.
Gorąco polecam.
Cena 19.99 zł

MONO EYE SHADOW
Pojedyncze cienie prasowane.
Dostępne również w postaci wkładów (ja takowe posiadam ) - matowe ,  metaliczne i wypiekane.

Opis producenta ;

"Wysokiej jakości pigmenty w połączeniu z zaawansowanmą technologicznie formułą pozwoliły stworzyć cień o wysokiej trwałości przeznaczone do profesjonalnego makijażu.
Formuła oil free  zapewnia łatwą i dokładną aplikację , cień znakomiecie przylega do powieki , nie obciążając jej "

Z tego co zdążyłam zauwazyć - cienie te cieszą  się dobrą opinią.
Ja posiadam 2 wkłady do paletki  , nr 101 ( coconut , biały) oraz 110 candy (chłodny , jasny róż )
Pierwszy matowy , drugi ma malutkie drobinki  , niewidoczne na oku.
Cienie są dobrze napigmentowane ( co widać na załączonym zdjęciu) , pudrowe w konsystencji i niezwykle przez to delikatne  łatwo mozna je więc zniszczyć.
Są trwałe , a jednoczesnie rzeczywiscie " lekkie" na oku  , nie uczuliły mnie.
Ogólnie są w porządku choć nie zachwyciły mnie szczególnie.
Być może inne wykończenia bardziej by mi podpasowały?
Na pewno skuszę się na odcień golden rose- tak zachwalany przez inne blogerki.
Polecam przetestować.
Cena wkładu to 13 , 99 zł

 
 


PEARL 'N' MINERAL
Błyszczyk o perłowym wykończeniu.
Dostępne są równiez inne rodzaje.

Opis producenta :

"Blask klejnotów na ustach !Intensywna regeneracja , wygładzenie i nawilżenie ust.
Bogata formuła zawiera 100% perłę z 7 minerałami  , woski i olejki naturalne oraz polimery i mikrosfery , sprawiajace , że błyszczyk bardzo długo utrzymuje się na ustach ."

Posiadam odcień 110 cupcake - jest to śliczny delikatny brąz mieniący się równie delikatnym złotem.
Bardzo lubię ten produkt!
Przede wszystkim za działanie - pielęgnuje usta nie wysuszając ich , ma prześliczny odcień , a błyszczące drobińki są zupełnie niewyczuwalne na ustach.
Pachnie obłędnie ! takim ciasteczkiem :)
Nie klei się na ustach  jest dosyc trwały no i jest wydajny.
Jedyny minus to opakowanie ...:( aplikator jest zbyt długi i niezbyt solidny niestety)
Duzo produktu dostaje się przez to pod zakrętkę(widać na fotce) więc trzeba uważac wkładającc ten błyszczyk np to torebki bo mozna nim wszystko ubrudzić...
Po kilku miesiącach używania przetarła mi się równiez gąbeczka od aplikatora...
Mimo wszystko uważam , że to jeden z lepszych drogeryjnych błyszczyków.
Polecam.
Cena 17.99 zł





VELVET BROWN MASCARA

Tusz do rzęs w odcieniu brązu , niewodoodporny .

Opis producenta

" Nasycony , głęboki brąz , wyraziste spojrzenie .Formuła wzbogacona o jedwabne woski daje efekt gęstnych , zalotnych rzęs.
Elastyczny polimer równomiernie pokrywa je kolorem.Woski i kompleks witamin E , C , F odżywiają i chronią rzęsy."

Tusz posiadam od niedawna , niewiele więc obecnie mogę na jego temat powiedzieć.
Szczoteczka klasyczna , z włosiem.
Kolor...hmm jakoś taki nijaki ? Nie widzę tego nasyconego brązu o którym wspomina producent.
Trochę pogrubia , trochę wydłuża  , ale tak delikatnie raczej .
Szczoteczka jest dość gruba , cięzko dotrzeć do najmniejszych rzęs w kacikach oczu.
Nie wypowiem się jeszcze o trwałości   , wydajności oraz czy pielęgnuje rzeczywiście rzęsy - notkę na pewno uzupełnię , gdy poużywam go dłuzej.





Podsumowując:
 Myślę , że warto przyjrzeć się bliżej kosmetykom Kobo  , można wśród nich znależć ciekawe i fajne produkty , przystępne cenowo.
 Ja na pewno nabędę kolejne produkty tej marki.
Jedyne na co chciałabym zwrócić uwagę , a co mi się nie podoba , to że producent nie umieszcza składów produktów na opakowaniach oraz dat ważności po otwarciu kosmetyku...Uważam , że to powinien być standard.
Dla niektórych być może nie ma to znaczenia.
Ogolnie jednak polecam zajrzeć do szafy Kobo  , w której kolorowe testery kuszą by zatrzymać się przy nich na dłużej...








czwartek, 24 maja 2012

Loreal Lash Architect 4D recenzja

 Dziś recenzja mojego ulubionego tuszu do rzęs.
Poleciła mi go znajoma.Przyznam , że nie byłam do niego przekonana.
Dla moich długich , ale cienkich rzęs okazał się jednak strzałem w dziesiątkę :)
Ale po kolei...



Co obiecuje producent :
"  Dzięki niezwykle elastycznym włóknom rzęsy są pięknie zarysowane i podkreślone oraz zyskują lekkość bez efektu sklejenia. Twoje rzęsy objęte są działaniem 4D: są pogrubione, wydłużone, rozdzielone i podkręcone. Twoje spojrzenie zachwyca pod każdym kątem, jest zniewalające.
 Szczoteczka Architect została stworzona, aby wykreować efekt sztucznych rzęs. Jej doskonałe proporcje oraz ergonomiczny kształt ułatwiają precyzyjną aplikację mikrowlókien na całej długości rzęs, docierając nawet do najtrudniej dostępnych. Regularne rozmieszcenie włókien szczoteczki pozwala na równomierne rozporwadzenie tuszu, aby uzyskać intensywny rezultat"

Moja opinia :
OPAKOWANIE
 Zachwyciło mnie srebrzyste opakowanie o oryginalnym kształcie.Cieszy oko :)
Niestety jest jednak nietrwałe i ściera błyszcząca warstwa..a szkoda..
Tusz ma pojemniść 10 ,5 ml  , a więc sporo.
Trezeba pamiętać by dobrze dokręcać.
Na wielki minus zaliczam fakt , że tusze firmy Loreal nie są zabezpieczane żadną folią ochronną.
W efekcie w drogerii wiele kobiet (mimo wystawiania testerów ze szczoteczkami ) otwiera tusze ..kupując więc taki tusz możemy trafic już na przeterminowany kosmetyk  lub w połowie wyschnięty...Ja swój tusz kupowałam w Douglasie , w którym pracownicy zabezpieczją tasmą klejącą tusze , własnie po to by uniemozliowić takie sytuacje jakie opisałam powyżej.
To też nie daje nam gwarancji jakości tuszu , ale zawsze jest to lepsze zabezpieczenie niż żadne.
Firma Loreral powinna zwrócić na to uwagę.
KOLOR
 Piękna , głęboka czerń.
Jest też wersja brązowa.
KONSYSTENCJA
 Idealna- nie za sucha , nie za mokra..Schnie dość szybko na rzęsach.
SZCZOTECZKA
 Na testerze nie wyglądała zachęcająco.
Zawiera nieduże włoski , nietypowy kształt.
Na środku jest cieńsza i zwęza się ku dołowi , jest też wygięta jakby w łuk .
Dzięki temu zwężeniu fajnie dopasowuje się do króciutkich rzęs w kącikach oczu.
Nie wygląda zbyt solidnie , ale jednak jest dobrze wykonana , nie niszczy się.


TRWAŁOŚĆ
 Bardzo trwały !
Mimo iż nie jest to wersja wodoodporna to świetnie trzyma się przez cały dzień na moich rzęsach( mam skłonności do łzawiących oczu)
Nie spływa nawet w deszczową pogode , nie osypuje się.
Ważny 6 m od otwarcia - standardowo.
Czytałam opinie w internecie , że zasycha w opakowaniu po miesiącu - u mnie nic takieo się nie zdarzyło , tusz jest świezy przez cały okres użytkowania.
Myslę , że takie zasychanie może być winą złego użytkowania ( wpompowywania zbyt dużej ilości powietrza ) , nniedokręcania bądz też kupienia od razu otwartego już wczesniej kosmetyku..
Z racji trwałośći na demakijaż trzeba poświęcić trochę czasu.
DZIAŁANIE
 Naprawdę pogrubia , podkręca i wydłuża.
Dobrze też rozdziela rzęsy , ale ..wymaga wprawy i czasu.
 Zbyt szybko nałozony i niedbale poskleja rzęsy.
Jedna warstwa podkreśla naturalnie , kolejnymi możemy naprawdę uzyskać efekt szucznych rzęs co niezmiernie mi sie  podoba !
Tusz nie uczulił mnie ani nie spowodował osłabienia kondycji rzęs po długotrwałym stosowaniui.
DOSTĘPNOŚĆ
 Praktycznie w każdej drogerii oraz online.
CENA 
 ok 50 zł ( Często są promocje  , warto na nie poczekąc )
PODSUMOWUJĄC
 Jest to mój absolutny hit wśród tuszy  , a trochę już ich testowałam ( także tych wysokopółkowych - Loreal okazał się od nich o niebo lepszy i o wiele tańszy )
Ze swojej strony serdecznie go polecam !
Jednak każda z nas ma inne wymagania i inne rzęsy i na pewno nie sprawdzi się u każdej kobiety tak samo dobrze jak u mnie.